Żołnierz nie zignorował jego zachowania. Badanie wykazało prawie 2,5 promila
Mężczyzna podjechał motorowerem na przystanek w Kowali i zachowywał się tak, jakby za chwilę chciał tam spędzić noc. Dla przypadkowego obserwatora mogło to wyglądać dziwnie. Dla żołnierza z Dęblina, który był wtedy po służbie, było to wystarczającym powodem, by zadzwonić po policję.